Cała prawda o buspasach w Warszawie i nie tylko cz.1

Ministerstwo Energii inicjując prace legislacyjne kierowało się interesem społecznym, który upatruje w rozpowszechnianiu idei elektromobilności. Taką opinię wydało na prośbę Urzędu Miejskiego w Warszawie: auta elektryczne mają prawo do poruszania się po buspasach w Stolicy i nie tylko tu z mocy ustaw. Ale w praktyce nie jest to wcale takie oczywiste… .

 

Napisałem niedawno, w żartobliwej formie, o jeżdżeniu po buspasie autem elektrycznym w Stolicy, co bardzo denerwuje stołecznych taksówkarzy. W internecie można znaleźć mniej lub bardziej wyważone teksty na ten temat. Dwa dni temu (a więc ponad rok po wprowadzeniu w życie ustawy o elektromobilności) usłyszałem od warszawskiego taksówkarza niepokojącą opinię. Kierowca hybrydowego Aurisa, z przekonaniem powtarzał, że nie ma aktów wykonawczych do ustaw, które zezwalają autom elektrycznym na korzystanie z buspasów.

Taksówkarze nie są oczywiście autorytetami w dziedzinie prawa o ruchu drogowym, ale coś mnie tknęło, żeby zbadać, skąd mogą brać się takie bardzo rozpowszechnione w pewnych kręgach dezinformacje.

Wczoraj udało mi się dodzwonić do Zarządu Dróg Miejskich. Okazało się, że sprawę buspasów można nieźle zagmatwać. Nie będę wnikać w szczegóły, usłyszanej w słuchawce, dziwacznej interpretacji Ustawy o Ruchu Drogowym z poprawkami z 2017 roku i Ustawy o elektromobilności z 2018 roku.

Dziś odwiedziłem Urząd Miasta, a dokładnie Biuro Polityki Mobilności i Transportu.

Dużo światła na temat korzystania z buspasów przez inne pojazdy, niż autobusy rzucił mi w naszej nieoficjalnej rozmowie Naczelnik Wydziału Transportu Publicznego. Wygląda na to, że to spotkanie będzie mieć dobroczynne skutki dla ostatecznego rozwiązania tej zagadki.

Zawsze słyszy się, że w interpretacji prawa trzeba brać pod uwagę jego literę ale i ducha (intencje ustawodawcy). Wiadomym jest, że Ministerstwo Energii kierowało się interesem społecznym, który upatruje w rozpowszechnianiu idei elektromobilności. Taką też opinię wydało na prośbę Urzędu Miejskiego w Warszawie: auta elektryczne mają prawo do poruszania się po buspasach w Stolicy i nie tylko tu.

Osobiście zależy mi najbardziej na tym, aby nikt przez niemądrą interpretację przepisów nie antagonizował kierowców, nie nastawiał ich przeciwko sobie ze względu na to, jakimi pojazdami się poruszają. Dlatego też będę namawiać różne organizacje i urzędy do przeprowadzenia akcji uświadamiającej o obowiązującym prawie. Ważna jest tu także rola policji, ale najistotniejsza jest nasza wspólna wola do pokojowego współistnienia i jeżdżenia.

W kolejnej części artykułu za tydzień lub dwa mam nadzieję przekazać dobre wieści i podać link do będącej w przygotowaniu publikacji Biura Polityki Mobilności i Transportu kończącej spór o buspasy (przynajmniej w Stolicy). Zainteresowanych tym tematem odsyłam do działu prawnego naszego portalu, gdzie pojawi się, cyklicznie aktualizowany, zbiór wypowiedzi osób kompetentnych na ten temat.

 

Marek Pluciński