Audi e-tron GT. Ma wnętrze z sieci rybackich

E-tron w muskularnej wersji GT to koncepcyjny elektryk, który został zaprezentowany na salonie samochodowym w Los Angeles. Czterodrzwiowe coupe ma trafić do produkcji w 2020 roku, a do klientów - na początku 2021 r.

Jest to kolejne elektryczne Audi, które niemiecki koncern chce wprowadzić na rynek. We wrześniu br. zaprezentowany został elektryczny SUV Audi e-tron. Z kolei Audi e-tron Sportback swoją premierę ma mieć w przyszłym roku. Do 2025 r. Audi planuje mieć 12 elektrycznych modeli samochodów.

Samochód wpisuje się w proporcje klasycznego Gran Turismo. Audi e-tron GT concept ma 4,96 m długości, 1,96 m szerokości i zaledwie 1,38 m wysokości. Rozstaw osi to 2,9 m.

Źródłem napędu są dwa, pracujące non stop, elektryczne silniki synchroniczne - po jednym na każdą z osi. Moc trafia więc na wszystkie cztery koła. Audi nazywa ten układ "elektrycznym quattro". Sposób pracy napędu oraz koordynacja działania obu osi i wszystkich kół, to zadanie elektronicznego systemu kontroli i sterowania.

Jak zapewnia producent, e-tron GT ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w około 3,5 sekundy, a do 200 km/h w 12 sekund. Maksymalną prędkość ograniczono do 240 km/h. Przewidywany zasięg samochodu to 400 km.

Co ciekawe, wszystkie produkty użyte do wykończenia wnętrza są sztuczne. Audi w nowym modelu zrezygnowało całkowicie z produktów pochodzenia zwierzęcego. Fotele pokryte zostały skórą ekologiczną a cała reszta wykonana jest z włókien, które zostały uzyskane z recyklingu sieci rybackich. Wykładzina zrobiona jest natomiast Econylonu, który jest włóknem wyprodukowanym również ze starych sieci.

Cena Audi e-tron GT nie jest jeszcze znana, ale najprawdopodobniej oscylować będzie w granicach 80 tysięcy dolarów, czyli dokładnie takiej kwoty, którą trzeba aktualnie zapłacić za Teslę S.