Citroën, Peugeot i Renault stawiają na EV, a rząd Francji na pojazdy wodorowe

Do 2023 r. francuski rząd zamierza przeznaczyć 100 mln euro na wsparcie przemysłu związanego z wodorem, w tym na subsydia przy zakupie pojazdów wodorowych (FCEV) oraz na podniesienie poziomu ekologiczności procesu produkcji tego gazu. Plany zakładają, że w ciągu pięciu lat emisje dwutlenku węgla generowane przy produkcji wodoru obniżą się o 10%, zaś do 2028 r. o 20-40%.

Obecnie, liczba pojazdów wodorowych we Francji wynosi ok. 260 szt. Rząd w Paryżu chce, aby do 2023 r. zwiększyła się do 5 000 vanów oraz 200 pojazdów ciężkich – autobusów, ciężarówek, łodzi oraz pociągów.

Wykorzystywanie wodoru jako paliwa jest wspierane przez takie przedsiębiorstwa jak np. Air Liquide SA czy Engie. Z drugiej strony, rozwój FCEV nie stanowi priorytetu dla francuskich firm motoryzacyjnych z Renault oraz Grupą PSA na czele. Oba koncerny koncentrują się na samochodach elektrycznych typu BEV.

Aktualnie na terytorium Francji funkcjonuje 20 stacji tankowania wodoru. Zgodnie z planami rządu, do 2023 r. ma ich być 100, zaś do 2028 r. pomiędzy 400 a 1 000. Taka liczba punktów tankowania zasili nawet 50 000 zeroemisyjnych vanów oraz 2 000 pojazdów ciężkich.

Dla porównania, do 2022 r. Francja zamierza dysponować flotą 600 tys. pojazdów elektrycznych oraz 400 tys. hybrydowych. Minister gospodarki Bruno Le Maire zapowiedział w maju, że liczba stacji ładowania EV wzrośnie do 100 tys.

Źródło: orpa.pl